Jest w Gdańsku pewien budynek, “niepozorny” olbrzym, ukryty wśród kamienic ulicy Olejarnej…
Zawiłe koleje losu, pasja grupy przyjaciół i przychylność włodarzy Gdańska sprawiły, że opustoszały kolos ponownie zatętnił życiem. Obudzony z letargu znowu został niemym świadkiem niewyobrażalnego trudu, czasochłonnych prac, setek pomysłów, spotkań, burzliwych dyskusji, ale tym razem nie po to, aby zamknąć, chronić ludzi przed światem, ale po to, aby się i na świat i na ludzi otworzyć. Połączyć ponad podziałami wszystkich, którzy chcą zanurzać się w dawnych dziejach i wybiegać myślą w przyszłość, kontemplować wysoką sztukę i oddawać się uciechom płynącym z tańca, śpiewu i mocnych trunków…

Historia

Naziemne schrony przeciwlotnicze budowano dla inżynierów stoczniowych, urzędników państwowych, załóg okrętów i dowództwa floty, głównie w fabrykach, stoczniach i portach IlI Rzeszy w latach 1941-1944. Wznoszone były jako obiekty wysokie, odporne całkowicie na bombardowanie i ostrzał artyleryjski. W ówczesnych czasach uchodziły za schrony niezniszczalne.

Symbol L pochodzi od skrótu nazwy “Luftschutzbunker”, natomiast cyfra oznacza zakładaną ilość ludzi. Wznoszono je dla wykwalifikowanych pracowników przemysłu, dla cywili oraz dla dowództwa sił zbrojnych i ich rodzin. Od zwykłych schronów przeciwlotniczych, ukrytych z reguły pod ziemią, wyróżniało je wyposażenie w agregaty prądotwórcze, wentylację mechaniczną, pomieszczenia radiotelegraficzne, gabinety medyczne, śluzy przeciwgazowe, magazyny uzbrojenia i obrony cywilnej, pomieszczenia obsługi przeciwlotniczej, prysznice oraz prawdziwe toalety. Schrony takie budowano w kilku wersjach -odpowiednio dla 500, 750, 1000, 1100, 1200 lub 1500 osób. W praktyce, podczas bombardowań, przebywało w nich 2-3 razy więcej ludzi. Ten obiekt był przeznaczony dla 1100 osób i jak widzimy, przetrwał wszystkie bombardowania miasta.

Wznosiła go organizacja Todta, wykorzystująca pracowników obozu karnego SS i podobozu Stutthof w Maćkowych. Posiada 6 kondygnacji schronowych, z czego piwnica i parter służyły jako zaplecze techniczno – logistyczne, a pozostałe, wyżej położone piętra, dla ludności. W założeniach projektowych na jedną osobę przewidziano 0,75 m2 powierzchni, gdzie siedziano na drewnianych ławkach ustawionych przy ścianach.

Obiekt w którym się znajdujemy jest wyjątkowy i jedyny w swym rodzaju -z reguły schrony takie posiadały od 3 do 4 kondygnacji ~ ten ma 8 poziomów włącznie z wieżą kierowania ogniem przeciwlotniczym znajdującą się na dachu.